Ta Sowa to taka trochę długodystansowa. Co prawda, nie znam za bardzo natury sów, ale mam wrażenie, że należy ona do gatunku niezwykle cierpliwych. Przyznam, że bardzo długo czekała na moment, w którym ostatecznie się przepoczwarzy. Zajęło jej to całe ciepłe lato i trochę jesieni. I oto jest. Powstała za sprawą jednego dziecięcego życzenia i to życzenie nareszcie się spełnia :-)